31.08.2021r.

 

Zasady: Myśląc o przesłaniu dla nas na ten dzień, wybieram książkę, otwieram ją w dowolnym miejscu, odczytuję losowo wybrany fragment, potem przepisuję go tutaj, następnie podejmuję próbę interpretacji owego fragmentu pod kątem tego, czy ma nam coś ciekawego do powiedzenia na temat dzisiejszego dnia o naszym samopoczuciu, reakcjach na pewne sytuacje, relacjach z innymi ludźmi itp. :)

 

Książkowe przesłanie na dziś:
Uśmiecham się do niej.
- Jestem pewna, że szybko przywykniemy. Zwłaszcza wśród takich miłych sąsiadów, jak wy - dodaję, podejmując próbę przeciągnięcia jej na swoją stronę.
Marszczy brwi i wtedy to wyczuwam: nie lubi mnie. Markotnieję. Może Tamsin jest jedną z tych kobiet, które zazdrośnie strzegą swoich przyjaciół, i wyszłam w jej oczach na bezczelną osobę, próbując dołączyć do ich grona. Muszę trochę wyhamować.
- Może wypijesz drinka? - proponuje Cara, śliczna brunetka. Wiem, że przyszła z Paulem, ale nie pamiętam, pod jakim numerem mieszkają. Może pod dwójką? Sięga do miski, którą wciąż trzymam w rękach. - Te chipsy są wyśmienite. Gdzie je znalazłaś?
- W delikatesach na Dean Street - uprzedza moją odpowiedź Tamsin, uśmiechając się sztucznie. - Już je tam kupowałam.
 
 
Cytat pochodzi z:
"Terapeutka"
B.A. Paris




To, co może się dziś wydarzyć:
- Możemy być dziś troszkę negatywnie nastawieni do ludzi, a nawet całego świata. W naszych relacjach z innymi możemy przyjmować postawę nieco oschłą i chłodną emocjonalnie. Być może chodzi tu po prostu o to, że potrzebujemy troszkę więcej czasu dla siebie.
- Możemy też w jakiejś sytuacji czuć się niezbyt komfortowo, ale z czasem powinno się to zmieniać, a nasza początkowo nieco sztywna i spięta postawa, nabierze większej naturalności.
- Tendencje do tłumienia swoich emocji i nieujawniania tego, co czujemy lub myślimy naprawdę. Może też to się wiązać z pewnym krążeniem wokół tematu, nie mówieniem czegoś wprost.
- W nasze stosunki z otoczeniem może wkraść się pewne napięcie, możemy mieć też poczucie, że musimy się z czegoś tłumaczyć, wyjaśniać coś komuś, bo np. źle zrozumiał nasze intencje, ale nie powinno mieć to znamion agresywnego dążenia do konfrontacji w poczuciu niesprawiedliwości, a może nawet w ogóle nie będziemy chcieli tego tematu dalej roztrząsać, bo czy jest sens tracić czas i nerwy na sprawy, które nie są tego warte?
- Unikanie forsowania swoich racji, by nie doprowadzać do napiętych sytuacji i sprzeczek. Może się to w jakiś sposób wiązać z tym, że ktoś wprowadza chaos do naszego życia lub burzy nasze plany. 
- Możemy też chcieć odcinać się emocjonalnie od jakichś problemów. Być może czujemy, że to nie ten czas, nie to miejsce lub po prostu nie jesteśmy gotowi na konfrontację z nimi. I w tym uciekaniu od problemów możemy być bardzo asertywni i stanowczy np. ucinając gwałtownie temat :)   
 
    




Komentarze