Książkowe przesłanie na dziś:
Jest zmęczona.
Jest bardzo zmęczona.
Nie uda jej się pozostać na jawie, a poza tym - po co miałaby próbować?
Sen jest miłosierny.
Może obudzi się dopiero na wiosnę, jak księżniczka w jednej z baśni ojca, na trawiastym brzegu Sarthe? A Estele trąci ją stopą w znoszonym trzewiku i będzie ją przezywać "śpiącą królewną"?
Cytat pochodzi z:
"Niewidzialne życie Addie LaRue"
V.E. Schwab
s. 149
Moja interpretacja: Nie ma tu chyba wątpliwości, że na pierwszy plan wysuwa się zmęczenie. Być może chodzi tylko o chwilowy spadek energetyczny, kiedy trzeba będzie sobie po prostu zrobić regeneracyjną drzemkę. Możliwe jednak, że chodzi o coś więcej, czyli o zmęczenie... życiem. Mamy wtedy ochotę przespać wszystkie problemy, zasnąć i obudzić się, jak wszystko już minie, a my nie będziemy musieli się w nic angażować, nie podejmować żadnego wysiłku, nie podejmować żadnych decyzji i ogólnie nie mierzyć się z tym wszystkim, co przynosi życie. Warto chyba dziś zwrócić uwagę na tendencje do uciekania od problemów, chęci schowania się w mysią dziurę, gdzie nikt nas nie znajdzie i niczego nie będzie od nas chciał. Może ten odpoczynek zwyczajnie jest nam potrzebny. Czasem niezwykle ważna jest regeneracja sił po to, żebyśmy mogli z nową, świeżą energią wystartować w kolejny dzień...

Komentarze
Prześlij komentarz